Kuchnia roślinna BEZ gotowania | Karolina nie Gotuje

Pasta a’la jajeczna ze słonecznika

19
PRZEPISY NA SUROWO

Pasta a’la jajeczna ze słonecznika

KANAPKI BEZ CHLEBA I PASTA JAJECZNA BEZ JAJEK,
czyli ulubiona kolacja mojego męża …
a także nie ma co ukrywać moja : ).
Być może i Wasza? Sprawdźcie, zapraszam na nowy przepis.

Do tego przepisu mam wyjątkowy sentyment, ponieważ jest to jeden z moich pierwszych przepisów witariańskich, a do tego jeden z kilku naszych najbardziej ulubionych.

Pasta jest szybka w wykonaniu (trzeba tylko pamiętać o tym, aby przynajmniej dzień wcześniej namoczyć pestki słonecznika i orzechy nerkowca), zaskakująco dobra, jak przystało na pastę jajeczną już na odległość porządnie „śmierdzi” jajem, a do tego jest idealna na wszelkie wycieczki i wyprawy w nieznane. Łatwa do zabrania, nie psuje się tak szybko, bardzo pożywna dzięki czemu zaspokaja głód na dłużej, no chyba że zaraz nabierzecie ochoty na kolejną porcję pasty : ).

Moja pasta a’la jajeczna była z nami już na niezliczonej ilości wycieczek i kilku festiwalach. Jedliśmy ją w lesie, nad jeziorem, w samochodzie, w bagażniku, pod namiotem, pod drzewem, jechała z nami na rowerze, ciężarówką, w deszczu i słońcu : ). Za każdym razem sprawdziła się idealnie. Wielokrotnie częstowaliśmy też nią naszych znajomych na tradycyjnej diecie, również z sukcesem. To jeden z tych przepisów, które smakują każdemu i jeden z tych, które świetnie zaspokajają ochotę na gotowane jedzenie.

Pasta idealnie komponuje się z prostą sałatką z ogórków kiszonych, pomidorów i czerwonej cebuli, do której możecie pokusić się jeszcze o dodanie świeżego ogórka i/lub papryki oraz natki pietruszki, ale równie dobrze smakuje zagryzana tylko trzymanym w ręku kiszonym ogórkiem.

Podaję ją zawsze z najzdrowszą wersją witariańskiego „chlebka”, czyli ze świeżymi liśćmi mini sałaty rzymskiej.

Pasta a’la jajeczna ze słonecznika


SKŁADNIKI NA 2 PORCJE:

  • 200 g namoczonych pestek słonecznika
  • 50 g namoczonych orzechów nerkowca
  • 4 łyżki soku z domowych kiszonych ogórków
  • 1 łyżka octu jabłkowego lub soku z cytryny
  • 1 łyżeczka czarnej soli Kala Namak
  • 1/3 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu ( u mnie to 5 przekręceń młynka z pieprzem)
  • 4 czubate łyżki nieaktywnych płatków drożdżowych
  • 1,5 – 2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżka łagodnej musztardy delikatesowej
  • ok. 10 łyżek przegotowanej wody
  • 1 nieduża, drobno posiekana żółta cebulka
  • pół pęczka posiekanego szczypiorku

Dodatki:

  • liście mini sałaty rzymskiej
  • sałatka z pomidorów, ogórków kiszonych i czerwonej cebuli (w wersji ekskluzywnej z dodatkiem świeżego ogórka albo papryki i natki pietruszki) lub po prostu kilka kiszonych ogórków

PRZYGOTOWANIE:

  1. Na minimum dobę przed przygotowaniem pasty namoczcie odważone pestki słonecznika i orzechy nerkowca w odfiltrowanej lub przegotowanej wodzie tak, aby sięgała ona przynajmniej 4-5 cm powyżej linii orzechów. Oba składniki po napęcznieniu zwiększą swoją objętość a zależy nam, aby cały czas były pokryte wodą.
  2. Bezpośrednio przed przygotowaniem pasty nasiona i orzechy porządnie przepłuczcie na sitku pod bieżącą wodą, a następnie umieśćcie w blenderze kielichowym lub malakserze wraz z wodą z kiszonych ogórków, octem jabłkowym lub sokiem z cytryny, czarną solą, pieprzem, kurkumą, płatkami drożdżowymi, musztardą i przegotowaną wodą i zmiksujcie na gładką masę.
  3. Dodajcie do pasty drobno posiekaną cebulkę i szczypiorek (część posiekanego szczypiorku pozostawcie do dekoracji) i wymieszajcie.
  4. Przełóżcie pastę do niedużych miseczek (a jeśli zamierzacie część z niej pozostawić na jutro do zamykanego pojemnika) i udekorujcie pozostałym szczypiorkiem.
  5. Podzielcie sałatę na pojedyncze liście (będą Wam potrzebne tylko te duże, ale małych nie wyrzucajcie, wykorzystacie je potem w sałatce lub koktajlu), umyjcie je i wytrzyjcie do sucha.
  6. Przygotujcie sałatkę lub pokrójcie ogórki, a następnie używając odrobiny wyobraźni bierzcie po liściu sałaty, smarujcie go pastą, nakładajcie na pastę trochę sałatki lub warzyw i delektujcie się najzdrowszą wersją kanapki jaką kiedykolwiek jedliście : ).
  7. Mam nadzieję, że pokochacie  sałatkowy chlebek na tyle, żeby choć raz na jakiś czas zastąpić nim tradycyjne, wysoko przetworzone i śluzo twórcze pieczywo, zwłaszcza te z białej mąki ze spulchniaczami i glutenem. I że moja surowa pasta jajeczna bez jajek przypadnie Wam do gustu tak, jak mojemu mężowi : ).

WSKAZÓWKI:

– Dodatek orzechów nerkowca sprawia, że pasta jest łagodniejsza w smaku, idealnie kremowa i ma ładniejszy kolor. Jeśli jednak nie macie nerkowców w domu lub chcecie przygotować tańszą wersję pasty do jej wykonania użyjcie po prostu 250 g słonecznika.

– Pestki słonecznika i nerkowce moczymy minimum przez noc, a najlepiej całą dobę lub nawet dwie (po nocy pojemnik z pestkami i orzechami wstawiamy do lodówki), będą wtedy łatwiej strawne i prostsze do zblendowania, z czego z pewnością ucieszy się wasz sprzęt kuchenny, a pasta bardziej kremowa.

– Najlepszym wyborem będzie użycie wody z domowych kiszonych ogórków oraz domowego, a przynajmniej ekologicznego, niepasteryzowanego octu jabłkowego. Jeśli jednak nie dysponujecie sokiem z ogórków dodajcie do pasty od 3 do 5 łyżek soku z cytryny i nie dodawajcie już octu.

– Zwykły sklepowy, filtrowany i pasteryzowany ocet jabłkowy to nie jest najlepszy wybór. Zamiast niego lepiej dodać do pasty świeżo wyciśniętego soku z dojrzałej, żółtej cytryny.

– Chociaż pasta najzdrowsza jest w wersji z domową albo ekologiczną musztardą bez octu spirytusowego i cukru, wiadomo, że nie zawsze dysponujemy takimi składnikami. W takim wypadku polecam Wam musztardę Kielecką Delikatesową, sama bardzo często jej używam. Jej zakup wspiera naszą polską firmę i co tu dużo mówić, pasta z nią wychodzi wyśmienita!

– To czarna sól Kala Namak za sprawą związków siarki nadaje paście charakterystyczny posmak i zapach jaja – jeśli chcecie mieć pastę jajeczną nie zamieniajcie jej na zwykłą sól. Mimo wymyślnie brzmiącej nazwy pół kilo tej soli kupicie na allegro za 5 zł, a posłuży Wam ona naprawdę długo. Ja swoją kilogramową torebkę czarnej soli kupiłam dobre parę lat temu i choć używam jej dość często mam jeszcze 1/3 torebki.

– Płatki drożdżowe nieaktywne kupicie w sklepie ze zdrową żywnością. To również ważny składnik tej pasty. Nadaje jej rewelacyjny serowy posmak, a przy okazji wzbogaca o witaminy z grupy B.

– Pastę na jutro przechowujcie w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku, obficie posypaną szczypiorkiem, aby jak najmniej się utleniła.


WAŻNE:

– W tej paście znajdziecie przeciwzapalne połączenie kurkumy i wzmacniającego jej działanie czarnego pieprzu. Dodajcie do pasty całe 2 łyżeczki kurkumy i zadbajcie o to by była dobrej jakości. To niedrogi składnik, który dla maksymalnego wykorzystania leczniczego potencjału najlepiej używać w wersji ekologicznej. Użyjcie również świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Stary, zmielony pieprz w małej torebce z aluminiową wyściółką to nie jest najlepszy wybór zarówno jeśli chodzi o walory zdrowotne, jak i smakowe.

Jeśli spodobał Ci się mój przepis zostaw mi proszę serduszko, klikając na jego ikonkę pod tytułem wpisu.
Będzie mi bardzo miło 🙂 Możesz również udostępnić go na swoim profilu, aby zdrowe jedzenie mogło dotrzeć do jak największej liczby osób. Dziękuję!

Szukasz przepisów bez cukru, glutenu i gotowania ?
👉 Zobacz e-booka WIGILIA NA SUROWO.
🎄 Zdrowe, świąteczne przepisy dla CAŁEJ rodziny.

E-book „Wigilia na surowo - tradycyjnie.
Zdrowe, świąteczne przepisy dla CAŁEJ rodziny”
Poznaj roślinne przepisy bez cukru, glutenu i gotowania!

Więcej przepisów na zdrowe, roślinne dania BEZ gotowania, znajdziesz w dziale
PRZEPISY NA SUROWO, a także w SKLEPIE PEŁNYM ZDROWIA.


Jeśli spodobał Ci się mój przepis zostaw mi SERDUSZKO, klikając na jego ikonkę pod tytułem wpisu,
KOMENTARZ albo UDOSTĘPNIJ go na swoim profilu.
Żebym wiedziała, że Ci smakowało i żeby zdrowe jedzenie mogło dotrzeć do jak największej liczby osób.
Będzie mi bardzo miło. Dziękuję!

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł Zawiślak
Paweł Zawiślak
2019-10-09 13:06

Twój blog zapowiada się bardzo, bardzo obiecująco. Już nie mogę się doczekać kiedy wypróbuję przepisy …i kiedy pojawią się nowe.

Paweł Zawiślak
Paweł Zawiślak
2019-10-11 12:11
Reply to  Karolina

Przetestowałem. Na początku pasta wydawała mi się ciężka i jest z zasady ciężka. W końcu dla surojada niemalże same nasiona i orzechy w jednym kęsie to ogromna ilość tłuszczu i kalorii. Ale – w polecanym przez Ciebie z połączeniu sałaty lodowej i ogórków kiszonych to wprost pycha! W prawdzie moja mama robi najlepsze ogórki kiszone na świecie i musiały poprawić walory smakowe, pokłony za ten przepis.
Ja dopiero zaczynam przygodę z surowymi przepisami i póki co jest to najlepsze co udało mi się przyrządzić. Nie było tego wiele, choć testowałem wydawałoby się dość mocne pozycje jak ryżowa kalafiorowa, surowa zupa dyniowa, spaghetti/leciuletti a’la bolognese, pasta jajeczna z innego przepisu, jakiś ketchup i być może coś jeszcze. Twoja propozycja jest najlepsza. Zjadłem w pracy i nie mogę się doczekać porcji, która czeka w domu.

Iwoma
Iwoma
2019-11-19 13:48

Przepyszna <3 dzięki za ten przepis!!

Katalein
Katalein
2020-08-27 10:56

Witam! Tak mnie przepis zaintrygował, że specjalnie w tym celu kupiłam te czarną sól 😀 Pasta wyszła interesującą, choć trochę za słona… Skończyły mi się też nerkowce, więc zrobiłam z samego słoneczniku. Na pewno ją powtórzę, pewnie z nerkowcami dla porównania 🙂
Nie jestem surojadem, jem różne rzeczy i dla mnie konsystencja pasty wcale za ciężka nie była. Jajka też wyczuwa się, jeśli się wie, czego szukać 😉 Koleżanki próbowały nie znając składu, ani „zamiaru” i jajek nie wyczuły. Ale i tak przepis fajny i warty wypróbowania! Bo ja wychodzę z założenia, że jak ktoś nie je jakiś produktów (np. mięsa, czy właśnie jajek,), to też nie powinien ich na siłę szukać w zamiennikach. Pasta warta zrobienia dla samej pasty! 🙂

Robert
Robert
2020-10-10 09:29

Przepis brzmi bardzo apetycznie i na pewno wypróbuję go jak tylko wrócę z pracy🙂 Pozdrawiam 👋

Kasia
Kasia
2021-01-08 20:06

Marta, podajesz super przepisy! Bardzo wazny jest takze „element edukacyjny” – to, ze tlumaczysz jak laczyc skladniki, ze tluszcz z owocami nie idzie w parze (chyba ze chce sie nam zaszalec raz na jakis czas), ze jakosc skladnikow i ich pochodzenie maja duze znaczenie w zdrowym zywieniu <3